niedziela, 4 października 2015

Pierwszy dom. Adam

Z tego co czytałem, Ewa naniosła tu trochę niejasności, jej notatki są jak zawsze mgliste i trudne do odczytania, ale taka już jest i trzeba jej to wybaczyć.

Po wygnaniu z Edenu musieliśmy zbudować jakiekolwiek schronienie, ponieważ deszcze w tej części Ziemi były częste i irytujące. Wybraliśmy dogodne miejsce nad pewnym (jak to nazwała moja żona) uroczym jeziorkiem. Przystąpiłem do budowy. Na początku było trudno, materiały budowlane były inne niż te, do których przywykłem, ale nie było tragedii.

Nasz pierwszy dom nie przetrwał długo, budowałem coraz to nowe, lepsze schronienia w różnych miejscach a nasz ostatni dom, gdzie mieszkaliśmy już z dziećmi był na prawdę stabilny i dobry.

Nasz pierwszy dom był grotą z jednej strony zasłonięty parawanem z liści. Teraz pewnie spytacie, dlaczego go opuściliśmy?

Odpowiedź jest prosta. Była tam bardzo zimno i zaczęliśmy chorować.

Pamiętam, że Ewa uparła się że przed grotą zasadzi jakieś durne kwiatki i postawi tabliczkę ADAM I EWA. Musiałem się zgodzić. Z Ewą nie warto dyskutować na tematy związane z sensem stawiania tabliczek.

To chyba jedyne wspomnienia o domu jakie udało się mi zachować, przepraszam, że jest ich tak mało ale działo się to tak dawno temu...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz